Oglądasz wersję archiwalną tematu "Hey hey H..ellloo :-)" z forum
www.forum.detroitredwings.pl/
grzes182
2008-04-07, 23:17
Jakoś ciężko rozwinąć mi jakąś konkretną myśl wstępną to napiszę po prostu: Witam, jestem nowym użytkownikiem waszego(naszego) forum. Może pogniewacie sie że napisałem w tematach ogólnych, ale nie znalazłem oddzielnego "miejsca" na powitanie a że niezwykle kulturalny i sympatyczny ze mnie chłopczyk to postanowiłem na miarę możliwości się przywitać. Ze skrzydłami jestem około roku, hokejem zaraził mnie starszy braciszek z którym oglądałem mecze na euro sporcie i który (jeszcze wtedy) wmawiał iż ludzie chodzą na mecze licząc tylko i wyłącznie na bójki. No cóż, tyle pamiętam z początków. Liczę na miłe powitanie i nie karcenie mnie na dzień dobry bo i tak cały się telepie, żłopie ziółka aby jakoś wypaść. Mam nadzieję, że gdy nas będzie więcej, rozruszamy troszkę to forum. To tyle
Witam(y)!! nowego użytkownika mam nadzieje że na jednym poście powitalnym się nie skończy
Lurtzek
2008-04-07, 23:36
Witam nowego . Może na powitanie odniosę się do tego co napisałeś w kwestii bójek Moim zdaniem to więcej osób przychodzi na mecze NHL, żeby zobaczyć burde niż ich unika, żeby takowych nie oglądać
Ja również witam tym bardziej, że kojarzę Cię z komentarzy na stronie...
Lurtzek
2008-04-07, 23:42
Ja również witam tym bardziej, że kojarzę Cię z komentarzy na stronie...
jak chyba większość z nas boza bootem od typowania naturalnie
grzes182
2008-04-08, 00:00
Skończy się na trzech, po czym temat zmieni tory na baby, alkohol i resztę tych paskudnych rzeczy które zgorszą nawet tą najporządniejszą młodzież
PS. Macie krejzolskie avatarki, tez cem taki
Witamy nowego.
Ciekawe kiedy na forum zawita jakaś laska?
Nie zawita one lubią hokeistów, a nie hokej
Ależ by Ci tyłek skopała Leopadka Red A kogo u nas można podziwiać? Dacjuk został ochrzczony żarówką, Lidstrom jest stary, Homer sami widzicie
Powitać nowego i upraszać o posty bez 'krejzolów' i 'cem'. Proszę. Mogę nie wytrzymać nerwowo, a lubię te forum
Ja jestem hokeista-amatorem i musze przyznac, ze moja kobieta za mna szaleje aczkolwiek chyba z innego powodu... Witam serdcznie nowego zawodnika na forum i masz racje, ze temat zacznie zyc wlasnym zyciem
Lurtzek
2008-04-08, 21:32
upraszać o posty bez 'krejzolów' i 'cem'
Dołączam się do prośby
Kwiatek daj spokój, nastoletnia fanka tylko potwierdza tą regułę...
Sorry Red, ale Leo jest starsza ode mnie. Poza tym chyba jej nie znasz tak jak ja, choć i ja ją znam słabo... nie to co kolega Lesiu, szarmancki 24 godziny na dobę
Lurtzek
2008-04-08, 21:58
Ja znam jedną, która interesuje się hokejem, a nie tylko hokeistami. Wprawdzie kibicuje , ale zawsze można pogadać z płcią piękną o hokeju A Zettiego uważa za "całkiem fajnego" więc chyba z tymi naszymi podopiecznymi nie jest tak źle
grzes182
2008-04-09, 15:33
Datsyuk żarówką? Nie czaję dlaczego Rozumiem iż radzieccy hokeiści nie grzeszą urodą, ale nadrabiają umiejętnościami Dziewczyny i hokej? Raczej wychodzi to poza granice pojmowania przeze mnie świata. Być może dlatego iż mieszkam w małej 'dziurze'
Lurtzek
2008-04-09, 15:46
@admini: przenieście ten temat do działu Off-Topic czyli tam gdzie powinien się znaleźć
@admini: przenieście ten temat do działu Off-Topic czyli tam gdzie powinien się znaleźć
przeniesione...
Lurtzek
2008-04-09, 18:52
Zgodnie z sugestią Palo się wpiszę w wątku o przedstawianiu się - nie znalazlem innego więc to chyba ten
Moja przygoda z Red Wings zaczęła się w 1990 roku ale jej korzenie sięgaja pewnego zimowego popołudnia w 84 albo 85 roku kiedy Ojciec zabrał mnie w pewne magiczne miejsce przy ul. Siedleckiego gdzie hokeiści Cracovii grali z KTH Krynica - od razu wiedziałem że hokej to będzie ten sport no i tak już zostało, w latach 80tych NHL to była taka trochę bajka - nikt nie wiedział co Ci goście sobą prezentują przewijały się czasem nazwiska gwiazd stamtąd Gretzky, Yzerman - te pamiętam...
No i potem przyszło Calgary 88 znakomita gra Polaków ale i pierwszy raz zobaczyłem Steve'a Yzermana na lodzie w reprezentacji Kanady - no i jakoś go od razu polubiłem
Potem w 1990 roku wyjechałem z Matka na rok do Stanów do Grand Rapids (o Griffins wtedy nikt nie słyszał - pamiętano jeszcze o Owls którzy zakończyli granie w 80 roku) - no i okazało się że mamy w naszym mieszkaniu genialną rzecz czyli w cenie czynszu jest kablówka
No i na kablówce poza rozlicznymi filmami, kreskówkami i innymi takimi tam był program który nazywał się Pass Sports i transmitowal wszystkie mecze Wings - no więc w sezonie 1990/91 w zasadzie widziałem wszystkie mecze - nie żeby był to sezon jakoś szczególnie udany dla Detroit - ot dość spokojny awans do playoffs i odpadnięcie w pierwszej rundzie z St. Louis mimo prowadzenia 3:1 w serii - z ciekawostek w sezonie tym debiut w NHL i Red Wings zaliczyli tacy zawodnicy jak Sergei Fedorov, Keith Primeau czy Mike Sillinger - Chelios byl znienawidzony w Detroit jako wtedy zawodnik Chicago notorycznie bijący się zresztą z dwoma fighterami z MoTown czyli Bobem Probertem (tak to ten co potem grał w Chicago;) ) i Joey Kocurem - który odszedł w środku sezonu, bramki strzegł wtedy Tim Cheveldae, który mimo że solidny nigdy gwiazda nie został, w obronie brylowali Steve Chiasson, Brad McCrimmon, Yves Racine czy Rick Zombo, z przodu oczywiście Yzerman, Fedorov, ale też Shawn Burr, Johan Garpenlov, Gerard Gallant, czy wspomniany wyżej Primeau. Wtedy też powstała moja kolekcja kart hokejowych którą mam do dzisiaj.
Podczas pobytu udało mi się tez "zaliczyć" dwa mecze hokejowe na żywo - pewnego rodzaju wstępem, czy też przystawką przed głównym daniem był mecz IHL (nieistniejącej już ligi) w Muskegon - gdzie grali Muskegon Lumberjacks - poziom był i tak kosmiczny w porównaniu do naszej ligi a Muskegon to była farma Pittsburgh
No ale potem przyszedł 4 luty 1991 kiedy to miałem okazję odwiedzić JLA na mecz z Los Angeles Kings - bilety na miejsca stojące kupione miesiąc wcześniej hala wypakowana na maxa i dwie megagwiazdy ligi przeciw sobie Steve kontra Wayne Gretzky. Meczyk niesamowity - wydawało się w trzeciej tercji przy prowadzeniu 4:1 dla LA że już po meczu. ale dzięki wspaniałej grze Steve'a Wings wyciągnęli na 4:4 - jednak potem klasę pokazał Gretzky i niestety porażka 4:6 - ale wieczór i tak był niezapomniany - muszę to kiedyś powtórzyć
Potem po powrocie do Polski przez jakiś czas pokazywano w TV skróty a nawet czasem mecze w całości (na C+) no i sie oglądało - choć przyznam że NHL kojarzyło mi sie że mecz jest Detroit kontra ktoś tam - bo tylko takie oglądałem przez sezon 1990/91 potem coraz mniej NHL było w TV i pozostało śledzenie prasy - no i gdzieś od 2001 w internecie
I powiem Wam że polubiłem relacje radiowe z meczów, mają klimat i przemawiają do wyobraźni
No a Detroit pozostaje moją drugą ulubioną drużyna hokejową po Cracovii Pasy juz zrobiły co do nich należało w tym sezonie teraz pora na Wings
Witam moi drodzy.Wypadałoby coś skrobnąc o sobie tym bardziej,że jestem w Waszym gronie od niedawna.
Na świat przyszedłem 8 września 1974 w Rybniku.W tej miejscowosci zamieszkuję do dzisiaj.Jestem szczęsliwym ojcem 4 letniego Szymonka.Rodzinka to moje oczko w głowie.
Pracuję w kopalni węgla kamiennego jako ratownik górniczy i w tym też zawodzie zamierzam wciąż piąc się do przodu.
Moja przygoda ze sportem rozpoczęła sie bardzo dawno.Od najmłodszych lat uganiałem za futbolówką.Piłka nożna to moje życie.Jestem totalnie zwariowany na tym punkcie,oraz na punkcie klubu Liverpool FC. W tym roku gościłem nawet na meczu czerwonych podczas wycieczki do Londynu.Arsenal-Liverpool to jak do tej pory moje najwieksze przeżycie sportowe live. W pażdzierniku miało byc kolejne:) a mianowicie otwarcie sezonu nhl w Pradze,lecz knedliczki pozbawiły mnie złudzeń w kilka godzin.Po biletach nie było nawet smrodu.
NHL.Tutaj zainteresowanie przyszło troszkę pozniej,ale trwa już kilkanaście dobrych lat.Zaczęło się od transmisji w telewizji screen sport/pewnie już takowej nie pamiętacie/.Była to amerykańska stacja nadająca przekazy z lodowisk nhl. Wowczas to strasznie wciągło mnie lodowe szalenstwo.Wraz z oglądaniem spotkan pojawiła się nowa miłosc w moim życiu,która zwie się Detroit Red Wings
Ogólnie jestem bardzo imprezowym i wesołym człowiekiem.Strasznie uwielbiam się śmiac /w tym miejscu pozdrowionka dla Leszka/.Nienawidzę cwaniactwa,wywyższania sie.Takich ludzi traktuję raczej z górki.
W wolnej chwili lubie posłuchac dobrej muzy.Depeche Mode to grupa na której wychowywałem się od 16 roku życia.Za nimi przejechałem całą europę.Obecnie jednak moi muzyczni guru to Irlandzka grupa U2.Z muzy praktycznie posłucham wszystkiego.Nawet zapędziłem się na koncercik Metallicy w spodku,który do dziś wspominam bardzo miło.To tyle na dzisiaj z mojej strny.Pozdrawiam Was serdecznie i do zobaczyska o 2.00 GO WINGS GO
Cala historia waszych zyc tutaj powstaje Moza za kilka lat napiszemy ksiazke o kibicach Red Wings w Polsce... a moze jakas magisterka z socjologii sportowej
Nie rozumiem Oti jak mozesz szalec zarowno za pilka jak i hokejem W jaki sposob, zobaczywszy co oferuje hokej (szybkosc, ilosc strzalow, gra fizyczna itp.) mozna dalej patrzec jak Christiano Ronaldo placze jak sie go dotknie spodenkami...
To możne i ja napiszę coś o sobie.
Witam wszystkich serdecznie! Jestem tu prawdopodobnie najmłodszy (tak przynajmniej mówią statystyki), ale mam nadzieję, że nie będzie to nikomu przeszkadzać. Jestem gimnazjalistą i jedynym kibicem hokeja w mojej szkole, a może nawet w całej miejscowości (mieszkam pod Kielcami).
Kibicowaniem Detroit zaraził mnie mój ś.p. starszy Brat, gdy byłem jeszcze bardzo małym dzieckiem, nie uczęszczałem jeszcze wtedy do szkoły.
Ze sportem, nie licząc hokeja na lodzie, mam niewiele wspólnego. Był w moim życiu, co prawda, epizod z piłką nożną (Korona w I lidze), ale z pewnych powodów przestałem chodzić na mecze paręnaście miesięcy temu i jakoś nie mam ochoty wracać. Ten sport po prostu mnie nie interesuje, choć czasem obejrzę jakiś mecz reprezentacji.
Muzycznie zainteresowaniami również odbiegam od moich rówieśników, mianowicie jestem wielkim fanem twórczości zespołu Depeche Mode (Mart, Oti - pozdrawiam!), którego utwory towarzyszą mi codziennie już od 5 lat. Od 3 lat słucham również rocka i metalu (lżejsze odmiany, death/black odrzucają mnie przez wokal, mało który growl mi się podoba), głównie Black Sabbath, Ozzy'ego Osbourne'a, Godsmacka i Iron Maiden. Od pół roku uczę się sam grać na gitarze elektrycznej.
Kolejnym moim zainteresowaniem są gry komputerowe, preferuję klasyczne strategie i cRPGi, uwielbiam Planescape Torment. Lubię też poczytać dobrą książkę, choć tu mi trudniej wybrać coś ulubionego. Od niedawna uczę się programować, z czym wiążę moją przyszłość.
Jeszcze raz wszystkich witam, mam nadzieję, że zagoszczę tu na dłużej.
Tak się składa,że na niego nie mogę patrzec:)
Witam moi drodzy (...)
miło mi jest powitać kibica Red Wings z moich okolic
Zrobiło nam się ruch na forum jak na Oxfordzkiej
Zrobiło nam się ruch na forum jak na Oxfordzkiej
Kwiatku chyba o to w tym wszystkim chodzi no nie? Musi byc życie na podwórku.
ddawwidd
2008-06-05, 02:24
Dobra, też coś napiszę na swój temat. Niektórzy mnie tu znają, niektórzy nie, obu grupom współczuję Nie będę pisał jak mam na imię, niech to będzie zagadka dla domyślnych. Urodziłem się w 1985 roku w Tarnowskich Górach (G. Śląsk), gdzie mieszkam do dziś. Hokejem (przede wszystkim w wydaniu NHL) interesuję się od 1997 roku, kiedy to wybrałem się na mecz Polska-Wielka Brytania do Spodka. Pierwszy obejrzany mecz miałem już jednak za sobą w 1993 - Canadiens ograli Kings i zdobyli Puchar Stanley'a. To prawdopodobnie zaważyło na moim późniejszym wyborze ukochanego teamu. W 1997 roku bowiem po krótkim romansie z Colorado, a potem z Detroit, ostatecznie zdecydowałem się na Montreal, któremu kibicuję do dziś. Jestem nieszkodliwym maniakiem Kanady, szczególnie jej quebeckiej części. Największe marzenie? Możliwość spędzenia reszty życia w Montrealu. A na razie studiuję psychologię i socjologię na Uniwersytecie Śląskim. Mam złośliwe poczucie humoru, słucham starej muzyki, a na forum zaprosił mnie (a raczej zapraszał przez trzy lata ) Leszek. Reszta wyjdzie w praniu.
Aha - ulubiony zawodnik Wings - oczywiście Steve Yzerman. Gdyby nie to, że grał w Wings i nie bezmyślnie nie nosił visora, byłby moim zawodnikiem idealnym
Strasznie uwielbiam się śmiac /w tym miejscu pozdrowionka dla Leszka/
Akurat trafiłeś na mój dobry dzień . Aczkolwiek dziękuję za pozdorowienia
Pierwszy obejrzany mecz miałem już jednak za sobą w 1993 - Canadiens ograli Kings i zdobyli Puchar Stanley'a. To prawdopodobnie zaważyło na moim późniejszym wyborze ukochanego teamu.
Jakież to niebanalne ..
a moja przygoda z red wings zaczęła się w 2002 roku. przeczytałem artykuł w wyborczej o wygranej red wings i zacząłem nimi grać na moim zabytkowym już playaku jedynce. dopiero później znalazłem na necie tę poprzednią stronę gdzie jeszcze głównym redaktorem był marsjan. codziennie sprawdzałem wyniki. ogólnie mam szacunek dla Detrot ze względu na raperów z detroit. przy okazji muszę się przyznać do błędu. grając w starego nhla kiedyś wymieniłem yzermana za mike a modano. nie wiedziałem że Yzerman jest idolem dzisiejszej generacji kibiców red wings. dobrze że to tylko gra. moim pierwszym meczem przesłuchanym była rywalizacja z preds. no może nie do końca przesłuchałem bo po padłem ze zmęczenia. wiem że była wtedy bardzo zacięta rywalizacja i wynik był 1:1.
a dzisiaj przeżywam wygraną red wings na swój sposób. chciałbym podziękować polskim kibicom red wings tym najstarszym na tym forum jak i tym najmłodszym za to że mogłem z wami przeżywać mecze skrzydeł. piona.
red wing
2008-06-07, 14:47
Nie rozumiem Oti jak mozesz szalec zarowno za pilka jak i hokejem
Ja ma podobnie hokej nr. 1, nr 2. piłka nożna, niestety w moim mieście jest tylko drugie
kibiców którzy są jednocześnie kibicami hokeja i piłki to można sporo wymienić. na pewno wymieniłbyś kecka kwiatka oraz mnie a co do reszty to nie wiem w jakim stopniu interesujecie się piłką.
tak się składa że ja dużo więcej wiem o piłce niż o hokeju ale nie oznacza to że hokej uważam za gorszy sport bo tak nie jest.
Palo ile masz rąk? No właśnie - dwie. Obie chcesz mieć dalej? Ja chce mieć hokej i piłkę w TV
Skoro już mówimy o innych sportach - interesuje się ktoś F1?
jedmans
2008-06-08, 19:57
Skoro już mówimy o innych sportach - interesuje się ktoś F1?
od 2 lat to chyba cała Polska się tym interesuje - Kubica ma szanse dziś na 1 zwycięstwo
Ja oglądam odkąd został kierowcą testowym i cały czas czekałem na ten moment Brawo, Robert!
dziś Robert w przeciwieństwie do polskich piłkarzy udowodnił ze jest najlepszy!
ddawwidd
2008-06-09, 15:13
Największe marzenie? Możliwość spędzenia reszty życia w Montrealu.
doczekasz się tego. tak samo ja długo marzyłem żeby wrócić do Francji. aha. tutaj to się raczej nie zdobędzie się slapshota bo obawiam się że jest dostępny tylko w miastach hokejowych(np. w dunkierce) ale nie daleko jest lyon który ma drużynę ale niestety grają w trzeciej lidze Francuskiej.
dziś Robert w przeciwieństwie do polskich piłkarzy udowodnił ze jest najlepszy!
a ja wolę Loeba od kbicy. możecie mnie nazwać volksfranzosich ale ja wolę francuskich sportowców od Polskich. wyjątkiem jest Artur Boruc no i jeszcze Błaszczu Smolarek i Roger.
Roger jest taki polski, że szok. Olisadebe był chyba bardziej zżyty z Polską w momencie odbierania obywatelstwa, aniżeli Roger
hey ! :) znacie bota Alice gg 2927020 ?
Hey Hey Its Esther Blueburger (2008)
Cześć jestem Esthe /Hey Hey It"s Esther Blueburger (2008)
jamnisiowaty;amik;z;dluzszym;wlosem;roznookie
maszyna;do;szycia;pfaff
indeks 9600
gmina klecko
noclegi akademiki wroclaw
kocurkowa;szafa;ubrania;xs;s;m;buty;37;39;240
ksiazka tozsamosc narodowa
ciekawa strona
chwyty na gitare i teksty piosenek
Lista wiadomości z grup dyskusyjnych - Indeks